...bo najtrudniejsze są początki... :)

Forum dla początkujących ogrodników, florystów. Nurtujace pytania, odpowiedzi, sugestie...

...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez just w 27 Lut 2010 21:31

Dziewczyny jak radziłyście sobie na początku? Ja to jak wejdzie tylko jakiś klient i chce bukiet, to wpadam w panikę :oops: Do wszystkiego muszę dochodzić sama, tak więc jest ciężko. Niby coś mi wychodzi, bo mam juz parę patentów, ale i tak sie denerwuje jak klient patrzy mi na ręce. Mam wrażenie, że strasznie długo robię i boję się, ze już się niecierpliwi. Jak sobie z tym radziłyście? Dla mnie najtrudniejsze jest chyba udawanie, że wiem jak coś robić, a w rzeczywistości przy kliencie się uczę :roll: Niestety mnie w kwiaciarni nie uczą. Tylko muszę sama do wszystkiego dochodzić :( Boję się też, ze np jakiś bubel sprzedaje klientom i już nie wrócą ponowie :oops: :cry: Jak sobie radziłyście na początku??
...florystyka to dziedzina sztuki taka, jak malarstwo, czy rzezba, tylko zamiast farby, czy gliny używa się kwiatów...
just
 
Posty: 257
Dołączenie: 09 Kwi 2009 12:11

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez parviflora w 28 Lut 2010 00:43

Ja tez się strasznie denerwowałam na początku - panika jak nie wiem, układałam na zapleczu.. ale tak mniej więcej po pół roku - nabrałam pewności siebie i teraz robię wyłącznie przy kliencie! No jeśli ma to być coś super ekstra to pytam się czy zaczeka czy chce po to wejść za jakiś czas np za pół godziny - wtedy prosze o jakiś pieniążek żebym miała pewność, ze wróci i robię sama bez klienta - często tak jest. Powodzenia!
"(...) Szczęśliwe kwiaty mogą patrzeć śmiele I składać życzeń utajonych wiele (...)"

http://www.parviflora.pl

http://prezentowisko.blogspot.com/
Awatar użytkownika
parviflora
 
Posty: 1981
Dołączenie: 23 Lip 2008 13:24
Miejscowość: Łódź

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez just w 28 Lut 2010 00:55

Ja w sumie też robie przy kliencie, ale na takiej ladzie, która jest z boku, więc klienci nie widzą co dokładnie robie. Chociaż ja mam wrażenie, że i tak widzą, z mi nie wychodzi i nie wiadomo co myślą. Najgorzej jest chyba robić coś pierwszy raz. Bo jak już układałam wcześniej jakiś podobny bukiet to wiem jak można zrobić i już mam jakieś pateny ;) Mniej więcej wiem co jak wygląda z czym jest dobrze. Więc chyba to kwestia doświadczenia. Taką mam nadzieje. Chociaż często mam obawy, czy na pewno się nadaję do tego :roll: A wszystkie uczyłyście się same? Ktoś może trafił do kwiaciarni, gdzie pokazywali krok po kroku jak co ułożyć?
...florystyka to dziedzina sztuki taka, jak malarstwo, czy rzezba, tylko zamiast farby, czy gliny używa się kwiatów...
just
 
Posty: 257
Dołączenie: 09 Kwi 2009 12:11

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez parviflora w 28 Lut 2010 04:17

Ja uczyłam się sama, nie pracowałam wcześniej przy kwiatach.

Pamiętam jak na samym początku - ja wiem? może tydzień działania - weszłą klientka i powiedziała, że chce bukiet z 20 goździków. Ucieszyłam się i jednocześnie przeraziłam! Jak ja ułożę tyle kwiatów? Drutowac czy nie drutować? O mamo! Na szczęśćie klientka powiedziała, ze od razu zapłąci a wróci po bukiet za godzinę bo musi coś załatwić. I wyszła. A ja w panice nie wiedziałam co robić! ok, postanowiłam zadrutować każdy kwiat. 4 złamałam. Zostało mi 21 kwiatów. Przy mniej więcej jedenastym byłam coraz bardziej zdenerwowana bo "na stłuczkę" został tylko jeden - a moja średnia była taka że co drugi lądował w koszu! Dobra, zadrutowałam. I jak tu pozakrywać te druty? Przecież nie taśmą! Ok, owinełam każdy kwiat szparagusem. Nie widać drutu. I teraz układanie. Z tym to dopiero była masakra! Wiedziałam, ze powinnam ułożyć je skrętolegle ale jak? no, uczyłam się, ale tyle kwiatów? aaaaaaaaaaaaaaa! Jakoś to poszło. Dookoła liściorki. Kryza z flizeliny. motylek. Uff. Klientak przyszła, odebrała, zadowolona. Udało się - ale ile nerwów mnie kosztował ten bukiet to nikt sobie nie zdaje sprawy!

Dziś "kręcę" bukiety z 50 tulipanów przy kliencie i jest luzik - więc jak sama widzisz - potzreba wprawy i czasu.

Kwiatek dla Ciebie just :smileyflower: - na rozpęd!
"(...) Szczęśliwe kwiaty mogą patrzeć śmiele I składać życzeń utajonych wiele (...)"

http://www.parviflora.pl

http://prezentowisko.blogspot.com/
Awatar użytkownika
parviflora
 
Posty: 1981
Dołączenie: 23 Lip 2008 13:24
Miejscowość: Łódź

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez just w 28 Lut 2010 11:58

Hehe a więc widzę, że nie tylko ja mam takie dylematy jak coś zrobić ;) Dzięki Parvi dodało mi to trochę otuchy i wiary, że być może nadaję się do tego fachu, tylko muszę sobie dać czas na przećwiczenie wszystkiego i nabranie wprawy. Wtedy na pewno poczuję się pewniej :) Jedyne co mnie przeraża to, ze np klient nie będzie zadowolony z tego co zrobię, albo że np ucząc się sama nabiorę złych nawyków :| Umiem układać skrętolegle kwiaty i staram się tak robić, ale boję się, ze np inne rzeczy robię zle, że np nie powinnam dawać takiego przybrania do takich kwiatów itd. No masa pytań i watpliwości. Dlatego chyba muszę sie udać do kogoś na jakieś indywidualne przyuczenie :roll: Albo sama pojadę na giełdę i sobie kupię kwiaty do ćwiczenia. Najgorzej, że pracując u kogoś nie można tak poprostu brać kwiaty i sobie ćwiczyć, tylko dopiero jak klient coś zamawia. Ale uczenie się przy kliencie i udawanie, że się to już wcześniej robiło, to mega stres... :|
...florystyka to dziedzina sztuki taka, jak malarstwo, czy rzezba, tylko zamiast farby, czy gliny używa się kwiatów...
just
 
Posty: 257
Dołączenie: 09 Kwi 2009 12:11

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez efka26 w 28 Lut 2010 13:21

uszy do góry just... ćwicz najwięcej jak się da... nawet jak nie ma klientów (a może zwłaszcza jak ich nie ma). W mojej zaprzyjaźnionej kwiaciarni w której sobie spedzam wolne chwile jest taka polityka, ze ileś bukietów jest juz "przygotowanych". Co to oznacza...? Oznacza to tyle że klient wchodzac do kwiaciarni oglada sobie juz przygotowane bukiety. W 70-80% przypadków klient wybiera sobie bukiet z tych wczesniej przygotowanych juz. Pewnie ze zdarzają sie klienci którzy wolą by bukiet układać przy nich... ale naprawde jest ich mniej niz tych którzy kupuja gotowe kompozycje. Ot taka specyfika naszej kwiaciarni.
Takie rozwiązanie z gotowymi bukietami jest mysle mniej stresujące - zwłaszcza na poczatku. Bukiet przygotowujesz sobie wczesniej, dopracowujesz go i wystawiasz na sprzedaż. Wtedy nabierasz praktyki bez stresu...

ps. just a skad ty jestes? z jakiego miasta?
Powodzenia
Awatar użytkownika
efka26
 
Posty: 56
Dołączenie: 02 Lis 2009 09:53

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez dekornia w 28 Lut 2010 13:36

kazda z nas pamięta swoje poczatki i nerwy z tym związane nikogo to nie ominie ja pamiętam swoją 50 z róż układaną w ręku na dużego bidejmajera bolały mnie ręce cały czas cos poprawiałam dopieszczałam ale w efekcie końcowym za statyw robiła moja siostra ona trzymała ja dodawałam dodatki wyszło super złamałam 3 róże w tym samym miejscu zawsze teraz mam zapasykażdego kwiatka przed robotą bo nigdy nie wiem ile mi wylata do kosza
dekornia
 
Posty: 103
Dołączenie: 02 Lis 2008 12:23

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez magdalena w 28 Lut 2010 13:43

Gotowe bukiety to lekarstwo na stres towarzyszący początkom w pracy-każdemu z nas trzęsły się ręce,a kwiaty często wymykaly się z pod kontroli.Chociaż jestem juz kupe lat w zawodzie i dawno pozbyłam się tremy- zawsze mam kilka gotowych bukietów przygotowanych wcześniej,bo wielu klientów kupuje to co mu wpadnie w oko.Poza tym mając gotowy,wyceniony bukiet sami też orientuja się czego oczekują (również finansowo)i czy im to odpowiada.Zdarza się też często że proszą o bukiet podobny tylko np.z innego koloru kwiatów,albo większej ilości.
Tak więc w wolnych chwilach warto sobie poćwiczyć i jednocześnie ułatwic sobie trochę te nieszczęsne początki!Będzie lepiej,już niedługo! :smileyflower:
magdalena
 
Posty: 398
Dołączenie: 09 Gru 2008 16:35

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez madzik162 w 28 Lut 2010 16:51

Ja też się pewnie stresować na początku... Tak chyba jest w kazdej pracy...
Ale dlaczego nie poprosisz szefa/szefowej/ koleżanek, aby Cię nauczyli co i jak lub rozwiali wątpliwości? Przecież im pewnie zależy, aby Twoje bukiety były piękne :)
Pozdrawiam serdecznie i nie daj się! :)
madzik162
 
Posty: 22
Dołączenie: 03 Lut 2010 17:35

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez efka26 w 28 Lut 2010 16:53

no ja wlasnie dlatego pytałam just skąd jest. Jesli z okolic Poznania to chętnie pomogę te stresy zminimalizować :D
Awatar użytkownika
efka26
 
Posty: 56
Dołączenie: 02 Lis 2009 09:53

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez fiorino w 28 Lut 2010 18:01

efka ,a Ty skąd :?: :wink:
fiorino
fiorino
 
Posty: 504
Dołączenie: 28 Lip 2009 23:28
Miejscowość: wielkopolskie

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez just w 28 Lut 2010 19:02

Ja jestem z wojewódzstwa mazowieckiego. U mnie to jest niestety tak, że nie mogę ćwiczyć na kwiatach tak poprostu jeśli ich ktoś nie kupi. Chodzi o to, zebym ich nie zniszczyła itp. Dlatego jedyna nauka jest przy kliencie.
...florystyka to dziedzina sztuki taka, jak malarstwo, czy rzezba, tylko zamiast farby, czy gliny używa się kwiatów...
just
 
Posty: 257
Dołączenie: 09 Kwi 2009 12:11

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez efka26 w 28 Lut 2010 19:08

a to dziwne...
rzekłabym nawet, że bardzo dziwne...

przecież dobrze wszyscy wiemy, ze w kwiaciarni wszytsko jest do wykorzystania - jak sie złamie róza czy inny tulipan to sie z nich robi ikebanę. Jeśli złamały sie tak bardzo, bardzo krótko, to można je w bukiet wkleić albo fajnie florystycznie zaaranzować...
Ucięta rózę tuz przy łebku można nawet włozyć do naczynia z woda i udekorować nią kwiaciarnię. Albo na płatki wykorzystać.... Kurcze, no, mozliwości jest wiele...

dziwną politykę masz w tej swojej kwiaciarni. Rozumiem ze pracujesz u kogoś nie na swoim?

Pytałaś skąd jestem - z wielkopolski
Awatar użytkownika
efka26
 
Posty: 56
Dołączenie: 02 Lis 2009 09:53

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez skimmia w 28 Lut 2010 20:16

No jasne efka :wink: ale wielkopolska jest dłuuuuuga i szerooooooka :mrgreen: :mrgreen:
pozdrawiam cieplutko
skimmia

Kwiaty są wysłańcami Boga z innego, doskonałego świata. Są aniołami, aby człowiek całkowicie nie zapomniał co oznacza absolutne piękno.
Zenta Maurina
Awatar użytkownika
skimmia
 
Posty: 873
Dołączenie: 11 Lut 2009 14:20
Miejscowość: Poznań

Re: ...bo najtrudniejsze są początki... :)

Postprzez efka26 w 28 Lut 2010 20:41

Poznań
Awatar użytkownika
efka26
 
Posty: 56
Dołączenie: 02 Lis 2009 09:53

Następna

Powróć do Dla poczatkujacych

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Układanie kwiatów