Hehe a więc widzę, że nie tylko ja mam takie dylematy jak coś zrobić

Dzięki Parvi dodało mi to trochę otuchy i wiary, że być może nadaję się do tego fachu, tylko muszę sobie dać czas na przećwiczenie wszystkiego i nabranie wprawy. Wtedy na pewno poczuję się pewniej

Jedyne co mnie przeraża to, ze np klient nie będzie zadowolony z tego co zrobię, albo że np ucząc się sama nabiorę złych nawyków

Umiem układać skrętolegle kwiaty i staram się tak robić, ale boję się, ze np inne rzeczy robię zle, że np nie powinnam dawać takiego przybrania do takich kwiatów itd. No masa pytań i watpliwości. Dlatego chyba muszę sie udać do kogoś na jakieś indywidualne przyuczenie

Albo sama pojadę na giełdę i sobie kupię kwiaty do ćwiczenia. Najgorzej, że pracując u kogoś nie można tak poprostu brać kwiaty i sobie ćwiczyć, tylko dopiero jak klient coś zamawia. Ale uczenie się przy kliencie i udawanie, że się to już wcześniej robiło, to mega stres...
